Jak wybrać najlepszy preparat do nebulizacji?

Katar atrybutem przedszkolaka? To faktycznie jeden z częściej męczących dzieci objawów, jednak są sposoby, by go wyeliminować i zahamować rozwój choroby. Pomóc może nebulizacja. Tylko jaki preparat do inhalacji wybrać? I czym różni się roztwór izotoniczny od hipertonicznego?

autor: 

oprac. Agnieszka Gotówka 26.09.2022

Kiedy tylko pojawiają się pierwsze symptomy zatkanego nosa, rodzice sięgają po wszystkie znane im sposoby, by zahamować namnażanie się drobnoustrojów. Chcemy też ulżyć maluchowi, bo w przypadku najmłodszych, którzy nie potrafią dobrze wydmuchiwać nosa, katar to kłopotliwy objaw. Zalegająca w nosie wydzielina utrudnia oddychanie, co z kolei wpływa na jakość snu. Może też pojawić się brak apetytu i osłabienie.

I choć leków na katar pojawia się coraz więcej, ich stosowanie w przypadku dzieci nie zawsze jest wskazane. Warto zacząć od łagodniejszych sposobów na pozbycie się kataru.

Sól fizjologiczna do inhalacji. Kiedy się sprawdza?

Tu podstawą są inhalacje z wykorzystaniem nebulizatora. To urządzenie stanowi inwestycję i jest rodzicom tak samo potrzebne jak termometr. To z jego pomocą można szybko nawilżyć błonę śluzową nosa oraz podać lek bezpośrednio do dróg oddechowych. By jednak uzyskać określony efekt, trzeba wiedzieć, jakich preparatów do nebulizacji użyć.

Najczęściej stosowana jest sól fizjologiczna (0,9% roztwór chlorku sodu). Bardzo dobrze nawilża śluzówkę, stąd można jej używać nie tylko w czasie kataru, ale też w sezonie grzewczym. Wykorzystuje się ją również jako roztwór bazowy do leków, np. leków steroidowych. Nie uczula i nie podrażnia.

Sól fizjologiczna to roztwór izotoniczny. Można go porównać do naszych łez, dlatego używa się go do przepłukiwania nosa (np. przed podaniem kropli), oczyszczenia śluzówki z alergenów oraz nawilżenia i oczyszczenia dróg oddechowych.

Kupić ją można w ampułkach, które należy w całości zużyć po otwarciu. Łatwo wlejemy je do nebulizatora, ale jeśli chcemy wykorzystać ją do szybkiego oczyszczenia lub nawilżenia noska, zdecydowanie lepiej sięgnąć po izotoniczną wodę morską, np. wyrób medyczny Marimer baby. Zawiera 100% naturalną wodę morską, pozyskiwaną z terenu Morskiego Parku Przyrody Iroise, bogatą w sole mineralne i pochodzące z morza oligoelementy.

Wyrób medyczny Izotoniczny spray do nosa Marimer baby może być stosowany codziennie. Dzięki specjalnemu aplikatorowi używa się go łatwo i bezpiecznie nawet u noworodków.

Woda morska na katar. Którą wybrać?

Kiedy jednak pojawi się katar, trzeba działać bardziej zdecydowanie. Warto wówczas sięgnąć po rozwór o wyższym stężeniu, czyli hipertoniczny. Co to oznacza?

Roztwór hipertoniczny ma większe ciśnienie osmotyczne od roztworu odniesienia (w tym przypadku tkanek organizmu). Kiedy więc go stosujemy, woda napływa w kierunku wyższego ciśnienia osmotycznego. Mówiąc prościej, rozrzedza wydzielinę śluzową i ułatwia jej usuwanie wraz z obecnymi w niej bakteriami, wirusami i alergenami. Obkurcza śluzówkę, udrażnia i wspomaga oczyszczanie dróg oddechowych.

Roztwór hipertoniczny stosuje się w pierwszych objawach przeziębienia, zapalenia błony śluzowej nosa oraz ostrego zapalenia zatok przynosowych i jamy nosowej. W domowej apteczce warto mieć więc pod ręką wyrób medyczny Marimer baby hipertoniczny (2,2%), który ułatwi usunięcie zalegającej w nosie wydzieliny, ułatwiając tym samym oddychanie. W zależności od potrzeb można go stosować 1–3 razy dziennie.

Dla lepszego efektu można sięgnąć po hipertoniczny roztwór do inhalacji, np. wyrób medyczny Marimer Inhalation. Jest to wyrób medyczny zawierający hipertoniczną wodę morską 2,2%, która odblokowuje drogi oddechowe. Bardzo dobrze sprawdzi się przy katarze i suchym kaszlu.

Woda morska to jeden z produktów, który powinien znaleźć się w domowej apteczce. Jest niezastąpiony od pierwszego dnia życia. Pomaga usunąć zanieczyszczenia z noska, ułatwia jego higienę i wspomaga walkę z katarem.

Pamiętajmy jednak, by kupować wyłącznie wodę morską bez konserwantów, pochodzącą z dobrego źródła. Warunki te spełnia wyrób medyczny Marimer, który zawiera 100% naturalną wodę morską pozyskiwaną z terenu Morskiego Parku Przyrody Iroise (część największego naturalnego parku morskiego we Francji, wpisanego na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO).

Wszawica. Jak z nią skutecznie walczyć?

Wszawica uznawana jest za wstydliwy problem, dlatego nie mówi się o często. Specjaliści są jednak zgodni: tabu wokół tego tematu jedynie utrudnia leczenie i powoduje, że wszy z łatwością znajdują nowych żywicieli. Jak zatem skutecznie walczyć z tymi pasożytami? I czym kierować się przy wyborze właściwego preparatu na wszy? Wiedzą na ten temat podzieliła się Ewa Kopeć, założycielka sieci salonów "Mamy z głowy", w których profesjonalnie zajmuje się wszawicą.

autor: 

oprac. Agnieszka Gotówka 25.08.2022
Co to jest wszawica?

Wszawica to choroba pasożytnicza przenosząca się między ludźmi. W jej przebiegu na owłosionej skórze głowy bytują wszy, które żywią się naszą krwią.

– Jest to przypadłość zaskakująco częsta, ale ze względu na obawy i stereotypy związane z tą chorobą często jest tematem przemilczanym. I przez to wydaje się nam, że to problem niszowy. Nic bardziej mylnego – zapewnia Ewa Kopeć.

Jak można zarazić się wszawicą?

Do zarażenia najczęściej dochodzi na drodze bezpośredniej, czyli wówczas, gdy stykamy się włosami z osobą, która ma wszy. Pasożyty, poszukując nowych terytoriów, przechodzą z jednej głowy na drugą.

Ten sposób transmisji pasożyta wpływa na to, że najczęściej wszawicą zarażają się dzieci. Są one bardziej bezpośrednie w swoich kontaktach, bawią się blisko siebie, a podczas zabawy stykają się głowami.

– Dorośli zachowują większy dystans społeczny, stąd zarażenia w tej grupie są rzadsze, natomiast bardzo częste są zarażenia rodzinne, kiedy to dzieci przynoszą wszy z przedszkola lub szkoły, a później tuląc się do nas, dochodzi do przeniesienia pasożytów – mówi Ewa Kopeć.

Dlaczego wszawica jest tematem tabu?

Wszy kojarzą się bardzo źle: z brudem, patologią, zaniedbaniem. A trzeba wyraźnie podkreślić, że wszawica głowowa nie ma żadnego związku z higieną.

– Takie przekonanie najpewniej wzięło się stąd, że mylimy wszawicę głowową z wszawicą odzieżową, która faktycznie dotyczy osób, które przez wiele tygodni, a nawet miesięcy nie wymieniają ubrań. Z kolei wszy na głowie doskonale funkcjonują w czystych włosach. Potrafią przeżyć mycie głowy – wyjaśnia ekspertka.

I zaznacza: to właśnie wstyd uniemożliwia skuteczne zwalczanie wszawicy. – Jednym z warunków powodzenia kuracji jest eliminacja wszy nie tylko na naszej głowie, ale też w całym środowisku. O epizodzie wszawicy trzeba więc poinformować placówkę, do której uczęszcza dziecko i wszystkie osoby, które miały kontakt z chorym.

Wszawicę trzeba zwalczać zespołowo, w przeciwnym razie ryzyko ponownego zakażenia jest bardzo wysokie.

Mity na temat wszawicy

Na temat wszawicy krąży wiele mitów. Jednym z nich jest przekonanie, że wszawica dotyczy wyłącznie osób z długimi włosami. Nic bardziej mylnego. Choroba może dotknąć każdego, również niemowlęta, które najczęściej nie mają zbyt bujnych fryzur.

Dość zaskakujący jest też fakt, że w przypadku wszawicy nie musi wystąpić swędzenie skóry głowy, tak często wymieniane jako pierwszy objaw choroby.

– Swędzi nie sam fakt posiadania wszy, tylko reakcja alergiczna na kał i ślinę pasożyta, które to substancje dostają się do ranek w głowie powstałych podczas żerowania. Niektóre osoby nie będą mieć tej reakcji alergicznej, co oznacza, że mogą mieć zaawansowane stadium wszawicy i nie odczuwać swędzenia. A co więcej, nawet u osób, które tę reakcję alergiczną wytwarzają, nie powstaje ona natychmiast – mówi Ewa Kopeć. I dodaje:

– U większości ludzi wczesne stadia wszawicy w ogóle nie swędzą. Uważa się, że jeśli ten objaw się pojawia, to mamy do czynienia już z drugim pokoleniem pasożytów, które mieszkają na naszej głowie.

Objawy wszawicy

A skoro to nie swędzenie głowy jest pierwszym objawem choroby, to co powinno wzbudzić naszą czujność?

– Informacja, że w środowisku przedszkolnym czy szkolnym pojawił się przypadek wszawicy. Taka wiadomość powinna skłonić nas do zrobienia rzetelnego przeglądu włosów naszego dziecka. Na owłosionej skórze głowy szukamy wówczas wszy lub jaj pasożyta – podpowiada specjalistka.

Gnidy w przeciwieństwie do dorosłych osobników są na stałe przytwierdzone do włosa. Są bardzo małe, ale ich usunięcie jest konieczne, by na dobre pozbyć się choroby.

Jak leczyć wszawicę?

Bardzo często walka z wszami jest związana z niepowodzeniami. Dzieje się tak dlatego, gdyż koncentrujemy się na niewłaściwych rzeczach.

– Wielu rodziców popełnia ten sam błąd i kupuje w aptece kilka preparatów na wszawicę, następnie stosuje je na głowie dziecka i innych domowników dłużej i częściej niż jest to wskazane przez producenta. Niedowierzamy, że te środki pomogą, stąd tendencja do ich nadużywania – zauważa Ewa Kopeć. I dodaje:

– Istnieje też przekonanie, że zastosowanie preparatu z apteki wystarczy. Kolejnym krokiem zaś jest generalne sprzątanie. Wszy w naszej świadomości łączą się z imperatywem zrobienia generalnych porządków, tymczasem te pasożyty nie żyją poza naszą głową. Wszy to nie pluskwy. I przy wszach sprzątanie domu jest przereklamowane.

Podstawą sukcesu jest sprawdzanie włosów wszystkich domowników i eliminacja wszawicy z otoczenia dziecka. Kluczowe jest również pozbycie się pasożytów z konkretnej głowy, do czego sam preparat nie wystarcza. Te bowiem zwykle doskonale radzą sobie z wyklutymi osobnikami – dorosłymi wszami i nimfami, natomiast żaden nie daje 100 proc. skuteczności pozbycia się gnid. Je trzeba usunąć mechanicznie.

– Wyczesywanie gnid to zadanie trudne i czasochłonne. Wymaga cierpliwości i dobrego wzroku. Jest jednak konieczne, by mieć pewność, że na głowie nic się nam już nie wykluje – mówi specjalistka.

Co jest ważne, przy wyborze preparatu na wszy?

W przypadku wszawicy polecane są preparaty silikonowe, czyli takie, które działają poprzez zatkanie przewodów oddechowych pasożyta. Na rynku dostępne są również środki zawierające oleje roślinne (głównie kwasy tłuszczowe z oleju kokosowego), które są bezpieczne dla ludzi i środowiska.

Kupić można również preparaty z permetryną. Jest to toksyna, która działa na układ nerwowy wszy, zaburzając przewodnictwo nerwowe stawonoga. Środki te jednak mają obecnie niską skuteczność, gdyż większość wszy uodporniło się na permetrynę.

– Ważniejszy od samego preparatu jest wybór odpowiedniego grzebienia. Do części aptecznych środków dołączone są plastikowe grzebienie, które niestety nie zdają egzaminu, bo mają zbyt miękkie i zbyt szeroko rozstawione zęby. Znacznie lepsze są grzebienie metalowe – doradza ekspertka.

Przed wyborem preparatu trzeba też sprawdzić, czy można go stosować u małych dzieci oraz kobiet w ciąży i karmiących piersią.

Wszawicę powinno się traktować jako zwykłą przypadłość wieku dziecięcego. Trzeba zacząć o tym rozmawiać bez skrępowania, bo komunikacja to jedyny sposób na skuteczną walkę z tą chorobą – podsumowuje Ewa Kopeć.

Ukryty wróg Twojego malucha – lidokaina

Lidokaina ma szerokie zastosowanie w przemyśle farmaceutycznym. Jest tania i szybko uśmierza ból. Nic zatem dziwnego, że wykorzystują ją producenci żeli na ząbkowanie dla niemowląt. Czy jednak faktycznie jest to substancja odpowiednia dla najmłodszych?

autor: 

oprac. Agnieszka Gotówka 11.07.2022

Lidokaina to lek wykazujący miejscowe działanie znieczulające. Zmniejsza przepuszczalność błony komórkowej, przez co zahamowany zostaje przekaz sygnałów bólowych.

Wykorzystywana jest na potęgę! Leki z jej dodatkiem stosuje się podczas operacji, drobnych zabiegów chirurgicznych i stomatologicznych, jak również badań laryngologicznych. Jej wyprodukowanie generuje bardzo niskie koszty dla koncernów farmaceutycznych. Do tego lidokaina działa szybko (nawet po 30 sekundach od aplikacji) i skutecznie uśmierza ból.

Żele na bolesne ząbkowanie

Lidokaina znajduje się w wielu preparatach, jednak jako rodzic najpewniej znajdziesz ją w żelach na bolesne ząbkowanie. Są one dostępne bez recepty i przez wielu polecane jako remedium na dolegliwości związane z wyrzynaniem się pierwszych ząbków. Ich pojawienie się rzeczywiście może być okupione sporym dyskomfortem niemowlęcia. Maluch może być płaczliwy i rozdrażniony. Zdarza się też, że odmawia jedzenia. Nic zatem dziwnego, że rodzic na wszystkie sposoby staram mu się pomóc.

Żele z lidokainą nigdy jednak nie powinny być stosowane jako preparaty pierwszego wyboru. Ostrzega przed nimi Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) [1], która w 2014 r. wydała komunikat o poważnych działaniach niepożądanych, które zaobserwowano u małych dzieci po podaniu dwuprocentowego roztworu lidokainy w żelu [2].

Kiedy smarujemy dziąsło dziecka żelem z lidokainą, istnieje ryzyko, że substancja zostanie przeniesiona ze śliną do gardła. W ten sposób znieczulone zostanie nie tylko bolesne miejsce wyrzynania się ząbka, ale i gardło. A to grozi osłabieniem odruchu odkrztuszania i zadławieniem.

Lidokaina ponadto może prowadzić do rozwoju methemoglobinemii [4]. Jest to choroba krwi, w przebiegu której zamiast hemoglobiny powstaje methemoglobina pozbawiona zdolności transportu tlenu.

Przedawkowanie lidokainy jest bardzo niebezpieczne. Niestety, zdarza się, że rodzice nie zapoznają się z ulotką przed zastosowaniem preparatu na ząbkowanie lub sięgają po niego zbyt często.

Jeśli więc zdecydujemy się na podanie żelu z lidokaina, pamiętajmy, aby bezwzględnie pilnować właściwego dawkowania!

Bezpieczne preparaty na ząbkowanie

Rodzice często szukają informacji na temat ząbkowania, który to proces, choć fizjologicznie jak najbardziej naturalny, potrafi mocno zaniepokoić. By ulżyć dziecku, z polecenia sięgają po żele na ząbkowanie z lidokainą. Niestety, aż 40 proc. przebadanych rodziców nie ma świadomości, że substancja ta może być szkodliwa [3]. Wielu z nich nie wie, że są inne, zdecydowanie bezpieczniejsze, preparaty.

Czy wiesz, że... Początek rozwoju zębów mlecznych stwierdza się już w 4. tygodniu życia płodowego.

Jednym z nich jest wyrób medyczny Dologel, który został przebadany w testach z udziałem dzieci. W jego składzie znajdziemy wyciągi roślinne o potwierdzonej skuteczności:

rumianek łagodzi i zmniejsza przekrwienie,

kozłek lekarski wykazuje działanie uspakajające,

propolis miejscowo łagodzi ból.

Dologel to preparat, którego skład nie budzi wątpliwości. Nie ma w nim cukru ani sztucznych barwników i konserwantów. Obecne w nim rośliny mają naukowo potwierdzoną skuteczność. Odpowiednia konsystencja umożliwia po aplikacji utrzymanie preparatu na dziąsłach.

Sposoby na bolesne ząbkowanie

Stosowanie wyrobu medycznego Dologel należy połączyć z masowaniem dziąseł. Zabieg ten warto wykonywać kilka razy dziennie, używając specjalnej nakładki na palec lub tetrowej pieluchy.

Ulgę przyniesie też dziecku gryzienie twardej zabawki, np. gryzaka wcześniej schłodzonego w lodówce. Jeśli niemowlę ma już rozszerzaną dietę, można też podać mu chłodny mus owocowy.

Kiedy ząbkowanie jest dla dziecka bardzo bolesne, warto rozważyć podanie paracetamolu. Lek przeciwbólowy uspokoi maluszka, pozwoli też mu się wyciszyć i spokojnie zasnąć.

Okres ząbkowania bywa trudny zarówno dla dziecka, jak i rodziców. I choć na rynku jest całe mnóstwo preparatów, które mają uśmierzyć ból związany z pojawieniem się pierwszych ząbków, warto wybierać je świadomie. Przy ich zakupie kierujmy się nie tylko rekomendacją innych rodziców i reklamą, ale też najnowszą wiedzą medyczną i wytycznymi światowych ośrodków naukowych.

Bibliografia:

[1] U. S. Food and Drug Administration. (2014). FDA recommends not using lidocaine to treat teething pain and requires new Boxed Warning. Retrieved from (https:
www.fda.gov/drugs/drug-safety-and-availability/fda-drug-safety-communication-fda-recommends-not-using-lidocaine-treat-teething-pain-and-requires

[2] Kotowska M., Ząbkowanie okiem pediatry, czyli jak możemy pomóc maluchowi? (dostęp: https:
www.heel.pl/media/downloadspdf/heelpl/lekarze/viburgel/viburgelprimarypainfulteethingdr_kotowska.pdf

[3] Wybrane aspekty higieny i leczenia dzieci do lat 6 – weryfikacja prawdy i mitów w świadomości rodziców. Raport ilościowy z 19 kwietnia 2022 r. przeprowadzony przez Instytut Badań Pollster

[4] Janus T., Piechocki J., Janus A., Ostra methemoglobinemia – przyczyny, objawy i leczenie, Anestezjologia i Ratownictwo 2015; 9: 327-333

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.
uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.